Ceny mieszkań dla studentów po największych miastach

Ceny mieszkań na wynajem często nie są na kieszeń studenta. Przede wszystkim w stolicy

Im bardziej października, tym więcej studentów wpada w panikę. Wam, którzy nie wynajęli apartamentu mieszkalnego latem, muszą liczyć się z mniejszym wyborem i wyższymi cenami. W wybranych miastach stawki najmu są zaporowe. A ceny wypożyczania mieszkań w Polsce nie są dostosowane do ludzi, które pracują w całkowitym wymiarze godzin, a jak dopiero do możliwości pieniężnych przeciętnego studenta, zwłaszcza o ile chodzi o lokale bliżej centrum miasta.

Zbliżający się wielkimi krokami początek roku akademickiego to czas, kiedy właściciele mieszkań pozwalają samemu na coraz więcej, jeśli chodzi o zapłaty najmu. Najgorzej pod naszym względem mają studenci przybywający do Warszawy.

Ceny wynajmu w stolicy są trudne do udźwignięcia dla przeciętnego studenta

Analitycy z Metrohouse wyliczyli, ile obecnie trzeba zapłacić za wynajem apartamentu mieszkalnego w największych polskich miejscowościach, będących ośrodkami akademickimi.

– Przyjęliśmy, że poszukiwane jest dwupokojowe mieszkanie na temat powierzchni 40–50 mkw., bo takie właśnie są najczęściej wynajmowane. Braliśmy też pod uwagę dwa warianty: lokale mieszkalne w centrum i dzięki obrzeżach miast – tłumaczy Marcin Jańczuk, analityk Metrohouse.

Foto: adaptacja a mianowicie Mariusz Olszewski / Metrohouse

Najdrożej oczywiście jest w Stolicy polski. Student, który dziś chciałby wynająć lokal przy centrum stolicy, musi uiścić średnio od 2200 do 3500 tys. zł. Istnieją rzecz jasna i dużo droższe mieszkania.

O wiele taniej jest w dzielnicach na obrzeżach, np. na Białołęce, gdzie za ten sam metraż i czasami w dużej mierze wyższy standard trzeba dać 1600–1800 zł za miesiąc. Problemem są tu jednak dojazdy, które mają możliwość być prawdziwą zmorą gwoli aktywnie żyjących młodych jednostek.

Mieszkania na wypożyczenie we Wrocławiu i Krakowie są niewiele tańsze niźli w Warszawie

Nie tylko Warszawa jest dla najemców nadzwyczaj droga. Po kieszeni oberwą również studenci we Wrocławiu, gdzie w centrum średnio trzeba zapłacić za siedziba 2100–2500 zł miesięcznie. Oszczędniej jest np. na Psim Polu (1700–2100 zł/miesiąc).

Takie same ceny będą w Krakowie, choć dzięki obrzeżach dawnej stolicy Polski jest już nieco oszczędniej niż we Wrocławiu. W gdańskiej Starówce za wypożyczenie średnio trzeba zapłacić 2 tys. zł miesięcznie. Wraz z dala od centrum średnie stawki nie przekraczają dwóch tys. zł.

Najtańszym dużym miastem dla wynajmujących mieszkania studentów jest Łódź, gdzie poza ścisłym środku za lokal płaci się miesięcznie nieco ponad 1-wszą tys. zł.

Studiujący w mniejszych miastach mają możliwość tanio wynająć nawet lokal w centrum

Właściciele mieszkań po mniejszych miastach są łaskawsi dla kieszeni studentów. Przykładowo w Katowicach, nawet w samym centrum, zwykle odrzucić zapłacimy za lokal więcej niż 1800 zł co miesiąc. Podobnie jest w Lublinie i Rzeszowie. W tychże miastach lokale położone nadal od centrum kosztują czasem nawet 1000–1200 zł zbyt miesiąc.

Najlepiej mogą mieć studenci w Białymstoku i Toruniu. W najlepszych rejonach można tam znaleźć dwupokojowe mieszkanie za 1400 zł miesięcznie.