Coraz mniej reklam odsyła do internetu

Coraz w mniejszym stopniu reklam TV odsyła do sieci. Dlaczego tak się dzieje?

Zmieniają się trendy w tworzeniu reklam do telewizji i globalnej sieci. Jeszcze 2 lata wstecz polscy reklamodawcy w połowie spotów emitowanych w tv odsyłali do stron sieciowych. Teraz coraz częściej rezygnują z tego. Zbadał wówczas dom mediowy MEC, który postawił hipotezę, dlaczego naprawdę się dzieje.

Agencja przeanalizowała zawartość ponad tysiąca reklam, wyemitowanych w polskich stacjach telewizyjnych, w czasie od listopada 2016 roku do stycznia br. Wraz z analizy tej wynika, iż już tylko 22 proc. reklam zawiera odesłanie do internetu - poprzez podanie adresu strony WWW bądź zaproszenie do wpisania nazwy modele w wyszukiwarkę.

Najczęściej do sieci odsyłają reklamy produktów z branży turystycznej - takie odesłanie tego typu jest w aż 74 proc. spotach z tejże kategorii. To jednak będą bardzo często reklamy portali internetowych czy wyszukiwarek. Drugie miejsce zajmuje branża walutowa ze znacznie niższym wskaźnikiem wynoszącym 41 proc. Najmniej odesłań jest w reklamach produktów elektronicznych.

Foto: MEC / materiały prasowe

Jednak w porównaniu z poprzednimi latami wyraźnie spadł część spotów przekierowujących do internecie. Bo jeszcze rok kalendarzowy temu jedna trzecia reklam telewizyjnych zawierała zaproszenie do odwiedzenia internetu, a dwa czasy temu - nieco więcej niż połowa.

Z których wynika ten spadek? Izabela Albrychiewicz, CEO agencji mediowej MEC, ma swoją teorię:

Ten spadek odrzucić oznacza, że reklamodawcy odrzucić liczą na przepływ klientów z telewizji do online’u. Jednak najwyraźniej bezpośrednie zaproszenia do skorzystania ze strony internetowej czy wyszukiwarki nie są już niezbędne, by zdobyć ten ruch. Dla zainteresowanego reklamą internauty odruch wyszukania marki, czy oferty w sieci jest już naturalny i nie potrzebuje do tego specjalnej zachęty.

Oglądamy telewizję i patrzymy po smartfona

Korzystanie z internetu w trakcie oglądania telewizji to wydarzenie coraz powszechniejsze. Jak wynika z ubiegłorocznych badań MEC, robi tak trzy 4 polskich internautów. Agencja ustaliła, że tzw. multiscreening przybiera na sile naturalnie w czasie bloków reklamowych - co piąty widz właśnie wtedy intensyfikuje własne aktywności na smartfonie bądź tablecie.

Oglądając telewizję, widzowie najczęściej korzystają spośród mediów społecznościowych. Tak dzieje się też w odmiennych krajach, a wykorzystują wówczas reklamodawcy, nawiązując w spotach do social mediów. Np. z danych Marketing Land wynika, że 45 proc. broszur wyemitowanych wokół ubiegłorocznego Cudownie Bowl zawierało hasztagi i zapraszało widzów do Twittera lub Facebooka.

Taka sytuacja nie ma aczkolwiek raczej miejsca w Naszym narodzie, gdzie np. hasztagi nie zaakceptować są tak popularne, jak na przykład za oceanem. Jak pokazała tegoroczna analiza MEC, w polskich spotach telewizyjnych okazjonalnie są zamieszczane zaproszenia do informacji telewizyjnej społecznościowych – zawiera gryzie mniej niż 1 proc. emitowanych reklam.

Tagi: marketing telewizja MEC doświadczenie spot multiscreening Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi poglądami Użytkowników. Aby zgłosić wykroczenie – kliknij w adres „Zgłoś Facebookowi” przy wybieranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. W jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, być może uniknąć kary. Wystarczy czynny żal

AUTOPROMOCJI Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę według aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Myśl Banku i kilkunastu podwładnych. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie