Dominacja Chin na świecie - «Hitman»

Czy powinniśmy obawiać się Chin? Odpowiada "ekonomista od brudnej roboty"

John Perkins w 2004 r. zszokował świat książką "Hitman. Wyznania ekonomisty od brudnej roboty". Po 13 czasach powrócił z drugim wydaniem, uzupełnionym o 15 nowych rozdziałów. Jeden z tych propozycji poświęcił dominującej roli Chin we współczesnym świecie. Pyta w nim, czy powinniśmy obawiać się Państwa Środka i wielkich koncernów.

"Chiński ekspansjonizm, podobnie jak ten prezentowany przez Stany Zjednoczone i inne imperia prawdziwe w przeszłości na własnym globie, obraca się wokół pożyczania określonym krajom pieniędzy, grabieży znajdujących się w tamtym miejscu zasobów naturalnych i utrzymywania przywódców tych państw przy strachu" - pisze Perkins.

Zwraca przy tym uwagę, że tak jak Amerykanie są uczeni tego, że powinni obawiać się Chin, Rosji i terrorystów, spora część świata lęka się właśnie Amerykanów - "Pentagonu, obecności amerykańskich wojsk (... ), CIA, NSA i innych amerykańskich filii szpiegowskich. Lękają się dronów, pocisków i bomb".

Dominacja korporacji na świecie

Perkins pisze, że kraje rozwijające się odczuwają jeszcze pewien, specyficzny rodzaj lęku a mianowicie przed globalnymi korporacjami, od momentu których wydają się być zależne.

Te was obawiają się, że nie zaakceptować zdołają przetrwać bez ludzi koncernów. Boją się, że korporacje postanowią zbudować swoje zakłady produkcyjne w innym państwie, choć równocześnie lękają się, iż jeśli te wytwórni powstaną w granicach granic katalogów państwa, zasypią okolicę odpadami, a pracownicy będą zmuszeni zaakceptować głodowe stawki.

Autor stwierdza, że program bazujący na strachu i długu może się tracić skuteczny, "lecz historia pokazuje, że imperia nie są wieczne". Podaje przykład upadku ZSRR i organizacji takich jak Bank Światowy, które zaoferowały pomoc rozwijającym się państwom byłego Bloku Wschodniego.

(... ) Koordynacjekonfederacje, konfiguracje, federacje, instytucje, unie, technologie, hierarchie takie jak Bank Globalny podwyższyły oprocentowanie kredytów; zapoczątkowały też wysuwać żądania polityczne i narzucać dłużnikom nazwane warunki, wpływając na wówczas, w jaki sposób te kraje radziły sobie ze swoimi problemami i jakie stosunki łączyły je ze Stanami Zjednoczonymi oraz korporacjami.

Perkins, były EBR-owiec, nie przebiera w słowach i wprost pisze o tym, że obywatele tym sposobem zadłużonych państwa zdali sobie sprawę, hdy są wykorzystywani, na świecie brakowało jednak geopolitycznej przeciwwagi. Do czasu aż na globalnej scenie pojawiło się nowe mocarstwo pod postacią Chin.

Błyskawiczny rozwój tegoż kraju jako giganta gospodarczego i ważnego gracza na międzynarodowym rynku produkcji przemysłowej oraz handlu sprawił, że Państwo Środka zaistniało w globalnej scenie jako przeciwwaga.

Chiny zostały globalną przeciwwagą

Jego zdaniem, Chiny wyciągnęły wnioski z błędów popełnianych niegdyś przez USA i korporacje:

Chińskim kredytom nie towarzyszą zazwyczaj drakońskie żądania ani warunkowość znakomita z układów zawieranych wraz z Bankiem Światowym i Internacjonalnym Funduszem Walutowym. Pożyczki dawane przez Państwo Środka nie zaakceptować pociągają za sobą potrzeby popierania określonych rezolucji ONZ, stosowania w wymianie komercyjnej wyłącznie dolarów lub godzenia się na budowę baz wojskowych, w których pozostaną stacjonowały obce wojska. Chiny zobowiązują się do tegoż, że budowane przez nie zakłady produkcyjne będa działać w danym miejscu za pośrednictwem długi czas. To, lub te obietnice zostaną dotrzymane, wyjdzie na jaw dopiero w przyszłości (... ).

Perkins powołuje się na szacunki, które informują, że od 2005 do 2013 roku Chiny pożyczyły Ekwadorowi i jego sąsiadom niemal sto miliardów dolarów, an obecnie kwota poniższa może okazać się "nawet dwukrotnie potężniejsza i z pewnością przewyższa w tej kwestii pożyczki udzielone przez Bank Globalny, USAID, Międzyamerykański Bank Wzrostu oraz Export-Import Bank of the United States". Akcentuje, że to Chiny będą najważniejszą siłą stojącą zbyt New Development Bank jak i również Azjatyckim Bankiem Inwestycji Infrastrukturalnych.

Podczas dekady Chiny objęły pozycję najważniejszego gracza na światowym rynku kredytowym.

Chiny podążają drogą USA i wielkich korporacji

Choć Perkins wyraża podziw dla ogromnej transformacji gospodarczej, jaką Państwo Środka przeszło na rewolucji kulturalnej Mao Zedonga na początku lat 70., i pisze o "chińskim cudzie", przypomina też na temat kosztach, jakie ponosi chińskie społeczeństwo i środowisko naturalne. Nie obwinia jednak wyłącznie Chin.

Musimy potwierdzić, że spora część chińskich zanieczyszczeń to nasze zakażenia. To samo można powiedzieć o panujących w poniższym państwie warunkach socjalnych. Kupujemy przedmioty wytwarzane w tych manufakturach. Szukamy sklepów, które zaoferują najniższe ceny, ale doskonała większość sprzedawanych tam produktów powstaje w chińskich fabrykach, które zanieczyszczają środowisko.

Chiński cud ekonomiczny był możliwy - w zupełnie dosłownym rozumieniu tego wyrazu - wyłącznie dzięki Stanom Zjednoczonym i globalnym korporacjom.

Foto: Wydawnictwo Atelier Emka

Autor "Hitmana" przypomina, iż w pierwszej dekadzie nowego tysiąclecia chiński eksport rósł średnio o 20 proc. rocznie, a tylko po 2004 roku Chiny sprzedały do USA towary na temat wartości blisko 200 mld dol. 10 lat następnie wartość ta wzrosła do odwiedzenia 467 mld dol.

"Chiny próbują naśladować układ, który poniósł klęskę" - pisze Perkins. Dodaje, że ani USA, ani reszta świata nie powinna się Chin obawiać.

Nie tylko nie możemy się "ich" obawiać, ale także nie wolno nam zwalać na "nich" winy lub oczekiwać, żę to "oni" rozwiążą kłopot, jakim jest globalne wydarzenie drapieżnego kapitalizmu korporacyjnego, czyli ekonomia śmierci. Musimy zrozumieć, że "oni" to nasza firma sami.

"Powinniśmy skonstruować nowy model - taki, który będą mogli udawać Chińczycy, Brazylijczycy, obywatele Indii, nasz własny prezydent, przywódcy naszych korporacji i rządów oraz wszyscy inni ludzie" - pisze Perkins.