Adam Andruszkiewicz wiceministrem cyfryzacji

Kontrowersyjny poseł zostaje wiceministrem w resorcie cyfryzacji

Adam Andruszkiewicz od momentu dnia 28 grudnia gra funkcję sekretarza stanu przy Ministerstwie Cyfryzacji - poinformował w poniedziałek resort w swojej stronie internetowej. Andruszkiewicz zaczynał karierę polityczną w charakterze działacz ONR. Kilka razy zmieniał barwy polityczne, coraz bardziej zbliżając się do PiS. Zasłynął słowami o "lewactwie" i "pedalskiej warszawce".

Według informacji, publikowanych przez Ministerstwo Cyfryzacji, urodzony w 1990 r. Andruszkiewicz to absolwent Instytutu Opowieści i Nauk Politycznych na Uniwersytecie w Białymstoku, z tytułem magistra stosunków międzynarodowych, specjalista ds. medialnych jak i również członek Rady Absolwentów Instytutu Historii i Nauk Politycznych Uniwersytetu w Białymstoku.

Adam Andruszkiewicz wiceministrem cyfryzacji

"Andruszkiewicz jest posłem po jednego razu pierwszy, jesienią 2015 r. do Sejmu wszedł z listy Kukiz'15. Mandat poselski zdobył startując w okręgu w Białymstoku, uzyskując kolejny tys. 668 głosów poparcia. W listopadzie 2017 r. opuścił klub Kukiz'15 i przeszedł do koła Wolni i Solidarni, którego przewodniczącym jest Kornel Morawiecki. Aktualnie jest posłem niezrzeszonym" a mianowicie czytamy w komunikacie.

W przeszłości był prezesem Młodzieży Wszechpolskiej. Ostatnio zasłynął z tego, że pobrał z publicznych środków nieomal 70 tys. zł w tzw. "kilometrówki" chociaż sam zamierzał je zlikwidować. Medialna historia obecnego wiceministra jest jednak dość przewlekła. "Adam Andruszkiewicz to 1 z najbardziej kontrowersyjnych posłów w obecnym Sejmie" a mianowicie pisał w tym roku kalendarzowego "Fakt".

Według gazety poseł to "narodowiec, który to przed wyborami w 2015 r. mówił o "lewactwie" i "pedalskiej warszawce". Ma on na rachunku bankowym coś znacznie więcej aniżeli tylko wulgarne, homofobiczne wypowiedzi. Jak ujawnił również Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich jak i również Ksenofobicznych (OMZRiK), poseł pozostał także skazany prawomocnym wyrokiem.

W przydatność Andruszkiewicza w Ministerstwie Cyfryzacji wątpią jego byli koledzy wraz z partii. - On odrzucić ma żadnych kompetencji do odwiedzenia sprawowania tej funkcji. Spośród trudem odróżnia telefon od momentu laptopa - komentuje po rozmowie z Onetem jeden z posłów Kukiz'15. - Jeżeli ktoś chciał wynagrodzić miernego, biernego, ale autentycznego, to mógł zrobić to w sposób umiejętny, natomiast nie narażać się na śmieszność - dodaje rozmówca.

Andruszkiewicz o nominacji na wiceministra cyfryzacji: to duma i zobowiązanie

W rozmowie z PAP Andruszkiewicz zatwierdził, że jest już sekretarzem stanu w Ministerstwie Cyfryzacji. "Jest to wielka duma i zobowiązanie, aby pracować w polskim rządzie w rzecz polskiego społeczeństwa. Nie ukrywam, że jestem zaszczycony tą decyzją i będę starał się ze wszelkich sił tak pracować, żeby usprawnić działania Ministerstwa Cyfryzacji, aby polski rząd wdrażał reformy, które realizuje w zakresie e-usług w roku 2019" - powiedział.

"Moim zadaniem będzie przede każdemu synchronizacja działań między parlamentem a Ministerstwem Cyfryzacji, toteż, że jestem sekretarzem stanu, a jednocześnie posłem, jakie możliwości powoduje, że mogę mocno lobbować na rzecz ustaw, dobrych ustaw, które zarabiają z Ministerstwa Cyfryzacji, aby były przyjmowane w naszym parlamencie. W tej kwestii będzie realizowane głównie swoje zadanie w przypadku wspierania ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego" - podkreślił Andruszkiewicz.

Pytany, czy ma wystarczające kompetencje do sprawowania funkcji wiceministra cyfryzacji Andruszkiewicz zwrócił atencję, że jest to „funkcja zarządzająca”. „Natomiast od pisania poszczególnych programów cyfrowych są eksperci i eksperci w tej materii. Minister i wiceminister są osobami, które koordynują prace ministerstwa cyfryzacji, natomiast także pośredniczą w kontaktach pomiędzy ministerstwem i parlamentem” - zaznaczył.

W ocenie Andruszkiewicza „jest naturalne, że w ministerstwie istnieją zarówno ściśli eksperci, jak na przykład programiści jak i również informatycy, ale są również politycy, którzy muszą się uzupełniać swoją wiedzą jak i również pracą”. „Natomiast również obecnie zaapelowałbym, o to, aby dać mi sto dób, a po tych stu dniach myślę, że stanie się można ocenić moją pracę i na pewno pozostaną mówić o niej porządnie, a polski rząd również będzie zadowolony” – mówił nowy wiceminister cyfryzacji.

Na pytanie, kiedy jak i również dlaczego wystąpił z sejmowego koła Wolni i Solidarni oraz czy zamierza zasilić klub PiS, Andruszkiewicz odparł: "Z WiS wystąpiłem w piątek, co jest kwestią naturalną w sytuacji, gdy wchodzę do rządu, ponieważ przecież poseł opozycji nie zaakceptować mógłby być wiceministrem. Natomiast co do mojej dalekiej ścieżki kariery politycznej poinformuję po Nowym Roku".