Afera w KNF. Senacka komitet zajmuje się ustawą na temat przejmowaniu banków

Senacka komitet zajmie się ustawą o KNF. Neumann: afera Rywina dwa

Senacka komitet budżetu i finansów zdecydowała, że zgodnie z harmonogramem zajmie się nowelizacją regulacji o nadzorze finansowym mieszczącą poprawkę o przejmowaniu banków. O wstrzymanie prac wnioskowała opozycja. Z kolei według Biura Legislacyjnego Senatu sposób, przy jaki wprowadzono poprawki w przepisach w Sejmie może "spotkać się z zarzutem naruszenia" konstytucji.

Wniosek o zdjęcie tego punktu z porządku obrad złożył senator Kazimierz Kleina z PO. Tłumaczył to wątpliwościami konstytucyjnymi wobec poprawki do ustawy, złożonej w innym czytaniu w Sejmie za pośrednictwem klub PiS i przyjętej w sejmowym głosowaniu, wprowadzającej między innymi możliwość przejmowania banków przez inne banki decyzją KNF.

Dodał, że poprawka ta być może mieć związek z zarzutami korupcyjnymi, jakie pod adresem byłego szefa KNF Renoma Chrzanowskiego wysunął Leszek Czarnecki w nawiązaniu z ich nagraną i opublikowaną przez "Gazetę Wyborczą" rozmową z marca br.

Ustawa o KNF w Senacie

Szef senackiej komisji senator Grzegorz Bierecki (PiS) uznał jednakże, że nie ma fundamentów do zdejmowania z obrad punktu dotyczącego poprawki o instytucjach finansowych. Poparli go w głosowaniu inni członkowie komisji z PiS. Punkt ten posiada być rozpatrywany w godzinach popołudniowych.

Chrzanowski wezwany na dywanik poprzez SGH. Wykładał tam o korupcji

Przypomnijmy, że opublikowanej przez "GW" rozmowie szefa KNF z Leszkiem Czarneckim, pada nazwisko Biereckiego.

Senator PiS pytany wcześniej poprzez dziennikarzy o to, lub w związku z tymże wyłączy się z obrad, nie ukrywał swojego zdziwienia. - Pan prezes Getin Noble Banku jest zupełnie niewiarygodny - stwierdził Bierecki.

Dopytywany później na temat te słowa, tłumaczył, hdy "trudno zaufać osobie, która to jest w tarapatach prawnej, finansowej, a dodatkowo jeszcze posiada taki życiorys".

Rzeczniczka PiS: byliśmy zobowiązani

O to, czy prace nad nowelizacją, która trafiła do Senatu, zostaną wstrzymane, była w czwartek zapytana także rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Jak stwierdziła, "nie posiada takiej potrzeby". - Manipulować będziemy dalej - dodała.

Mazurek mówiła, hdy poprawka jest związana wraz z wdrożeniem dyrektywy unijnej, "więc byliśmy zobowiązani ją przyjąć". Dopytywana w czwartek, o którą konkretnie dyrektywę UE chodzi odpowiedziała: "To odrzucić tyle dyrektywa, ile prawo wynikające z przepisów Komisji Europejskiej".

Nowe reguły przejęć banków

Przypomnijmy, że jedna z przyjętych przy Sejmie z inicjatywy PiS poprawek zakłada między innymi, że w razie obniżenia sumy funduszy własnych banku, poniżej wymaganego w Niemal bankowym poziomu, albo powstania niebezpieczeństwa takiego obniżenia Komisja Nadzoru Finansowego "może podjąć decyzję o przejęciu agencji bankowej przez inny bank zbyt zgodą banku przejmującego", jeśli nie zagrozi to bezpieczeństwu środków gromadzonych na rachunkach w banku przejmującym, obniżeniem funduszy własnych banku przejmującego poniżej wymaganego prawem stopnia, ani nie stworzy tego rodzaju niebezpieczeństwa.

Decyzja KNF "może zawierać warunki i terminy przejęcia banku przez inny bank".

Swoje uwagi do projektu zgłosiło jednak Biuro Legislacyjne Senatu. "W toku II opowiadania projektu ustawy w Sejmie, zgłoszono do niego szereg poprawek, uchwalonych następnie przy III czytaniu" - przypomniano.

Tymczasem - jakim sposobem wskazało Biuro Legislacyjne Senatu - zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego wprowadzono "nakaz, by podstawowe treści, które znajdą się ostatecznie przy ustawie, przebyły pełną drogę procedury sejmowej, tak by nie zabrakło czasu i możliwości na przemyślenie przyjmowanych rozwiązań i zajęcie wobec nich stanowiska".

"Nakazowi temu sprzeciwia się wprowadzenie do projektu ustawy daleko idących modyfikacji na ostatnich etapach procedury sejmowej, natomiast dotyczy to w szczególności obszernych poprawek zgłaszanych w II czytaniu, niezwiązanych wraz z projektem i niebędących przedtem przedmiotem rozważań w komisjach" - czytamy w refleksji.

Dlatego, według Lokum Legislacyjnego Senatu ustawa ma możliwość naruszać Konstytucję RP. "Przepisy opiniowanej ustawy, które odebrały się w niej po wyniku przyjęcia poprawek pochodzących z II czytania w Sejmie i które nie pozostają w związku przedmiotowym z pierwotnym przedłożeniem, potrafią się spotkać z zarzutem naruszenia art. 118 warg. 1 oraz art. 119 ust. 1 Konstytucji RP" - podkreślono.

Wniosek o wstrzymanie prac

Platforma Obywatelska poinformowała w piątek o wniosku skierowanym do premiera, marszałka Senatu i szefa klubu Prawo jak i również Sprawiedliwość o wstrzymanie czynności nad nowelą, do której to wprowadzono przepis, że Komisja Nadzoru Finansowego może powziąć decyzję o przejęciu poszczególnego banku przez inny.

- Dzisiaj (w piątek - red. ) przy Senacie - w komisji finansów - PiS pragnie procedować dalej ustawę, którą zajmował się KNF jak i również będąca opisana na taśmach z rozmową zdymisjonowanego szefa KNF (Marka Chrzanowskiego a mianowicie red. ), gdzie powiada się o 40-milionowej łapówce, gdzie mówi się na temat korupcji - związanej naturalnie z tą ustawą a mianowicie powiedział Neumann na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Jak dodał, poprawka umieszczona w nowelizacji w czasie głosowania w Sejmie, "była opisana w rozmowie, w charakterze groźba przejęcia banku za złotówkę, chyba, że pewien z przedsiębiorców zapłaci 30 mln okupu, żeby tak zaawansowanej ustawy nie było".

"Szokująca sytuacja". Ekonomiści o sprawie KNF

Jak dodał, zdaniem PO, do odwiedzenia czasu wyjaśnienia tej kwestie prace w Senacie należy wstrzymać, aby nie stało się żadnych wątpliwości, co do uchwalanego prawa. - Składamy pismo do marszałka Senatu, do premiera rządu i do szefa klubu parlamentarnego PiS z wnioskiem o wstrzymanie prac nad tę ustawą - przynajmniej do odwiedzenia momentu złożenia wyjaśnień za pośrednictwem premiera, ministra sprawiedliwości i być może szefa Narodowego Banku Polskiego na przyszłym posiedzeniu Sejmu, w przyszłym tygodniu - poinformował Neumann.

Zdaniem polityka NA, to jest "afera Rywina dwa". - Tak, jak wtedy pisano ustawę zbyt pieniądze, to teraz określenie ustawy - za pieniądze - nie napisać. Pieniędzy nie dostano, więc ustawa jest procedowana - powiedział.

PO chce komisji śledczej

Neumann zapewnił, że Platforma "nie przestanie dociekać prawdy w tej kwestii". Zapowiedział, że w piątek posłowie PO będą monitorować kolejne ministerstwo. W czwartek troje posłów Platformy - Cezary Tomczyk, Marta Golbik i Jarosław Urbaniak - weszło z kontrolą poselską do resortu finansów. Jak podało biuro prasowe NA, zrobili to dla "w celu zabezpieczenia dokumentów w związku z aferą KNF".

Poseł przypomniał także, że PO złożyła przy środę wniosek do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o zwołanie w piątek pobocznego posiedzenia Sejmu, na którym premier Mateusz Morawiecki miałby przedstawić informację o "aferze ws. KNF", an Izba przyjęłaby uchwałę ws. powołania komisji śledczej.

- PiS tego nie zrobił. My dalej oczekujemy powołania komisji śledczej i będę dalej takie wnioski składać na przyszłym posiedzeniu Sejmu - zapowiedział Neumann. Jak na przykład dodał, PO będzie domagała się, aby na czele komisji śledczej, nie stanął polityk PiS "zamiatający następną aferę pod dywan", wyłącznie poseł opozycji.

Zaznaczył, że nawet gdy komisja śledcza nie powstanie w tej kadencji, tę sprawę wyjaśni komisja w przyszłej kadencji.

Sprawa KNF

"Gazeta Wyborcza" napisała we wtorek, że według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego, przewodniczący KNF w czerwcu 2018 roku zaoferował życzliwość dla tego banku po zamian za zatrudnienie wskazanego człowieka. Czarnecki nagrał tą ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF.

We wtorek po południu Chrzanowski złożył dymisję wraz z funkcji przewodniczącego KNF. Premier Mateusz Morawiecki dymisję przyjął. Pełniącym obowiązki przewodniczącego KNF został Marcin Pachucki.