GDDKiA naciska na Salini Impregilo, by wrócił na skład dróg szybkiego ruchu

Drogowe kontrakty wraz z problemami. "Liczymy, że Salini wróci na place budów po zimowej przerwie"

Generalna Dyrekcja Dróg Rodzimych i Autostrad naciska, by wykonawca - spółka Salini Impregilo - powrócił kolejny marca po zimowej przerwie do prac na placach budów pięciu kontraktów, które realizuje.

Rzecznik Jan Krynicki poinformował w piątek, że GDDKiA liczy, iż spółka Salini Impregilo stanie się realizowała obowiązki kontraktowe, w tym przede wszystkim płatności przedsiębiorcom realizującym prace i posługi na placach budowy.

- Podstawowym wyzwaniem wydaje się być uregulowanie zaległych, należnych płatności na placach budów – powiedział Krynicki.

Ruszyła likwidacja bramek na A2. "Od lipca kierowcy pojadą bez utrudnień"

Mobilizacja większej liczby osób

- To jest obowiązkiem generalnego wykonawcy, zgodnie z zawartą umową. W obecnej sytuacji, powstałych zatorów płatniczych, zmobilizowaliśmy większą liczbę osób po ramach własnych struktur do odwiedzenia pomocy w rozpatrywaniu morałów o bezpośrednie płatności gwoli podwykonawców, którzy z danymi się zgłosili – dodał rzecznik GDDKiA.

Jak przypomniał Krynicki, GDDKiA mogłaby i chce szybciej poprawiać płatności bezpośrednio dla podwykonawców, usługodawców i dostawców materiałów.

- Dodatkowo potrzebne są zestawienia od spółki Salini, zawierające zatwierdzone dokumenty urzędowe z firmami wraz wykazem prac i usług, wykonanych i odebranych przez ów przedsiębiorstwa. Generalny wykonawca był już o to proszony w trakcie realizacji kontraktów oraz ponownie podczas wczorajszego spotkania w GDDKiA z podwykonawcami. Niestety brak ludzi dokumentów powoduje drastyczne wydłużenie i skomplikowanie należnych płatności wprost do przedsiębiorców pracujących na budowach – rzekł Krynicki.

Problemy wraz z płatnościami

Rzecznik GDDKiA zaznaczył jednocześnie, że przypadku S3 w (budowanej przez Salini w okolicach Polkowic), jaka powinna być oddana przy ub. roku, tam odrzucić ma mowy o przerwie zimowej, lecz o wykonania zadania w zwłoce.

Miliardowe żądania włoskich firm wobec GDDKiA

- Co za tym pójdzie, wykonawca powinien realizować swoje zadania w każdym czasie, jeżeli pozwala na wówczas technologia prac. Jeżeli Salini szybko nie podejmie działań, jesteśmy gotowi podjąć potrzebne kroki mobilizujące, łącznie z rozpoczęciem procedury wyłonienia świeżego wykonawcy – podkreślił Krynicki.

- Liczymy jednakże, że Salini powróci dzięki place budów po zimowej przerwie, która kończy się 15 marca. Zgodnie spośród zapisami kontraktów prace muszą ruszyć pełną parą przy najbliższy poniedziałek - rzekł.

Salini realizuje po Polsce kontrakty na łącznej długości 80 km dróg szybkiego ruchu. To: A1 Rząsawa – Blachownia, S3 Kaźmierzów - Lubin Północ, S7 Chęciny – Jędrzejów, S7 Skomielna Biała - Rabka Zdrój oraz będący w stadium projektowania S7 Widoma – Kraków. Wartość kontraktów to ponad 3, pięć mld zł.

W czwartek odbyło się spotkanie GDDKiA ze spółką Salini i około 30 podwykonawcami, którzy nie otrzymali od momentu włoskiej spółki wynagrodzenia zbytnio wykonane prace. Celem zebrania było rozwiązanie zgłaszanych ostatnio problemów z brakiem płatności przez generalnego wykonawcę.

W piątek trwający mniej więcej dwóch godzin protest podwykonawców włoskiej firmy Salini Impregilo na drodze krajowej nr 1 pod Częstochową sprawił wczesnym popołudniem znaczne utrudnienia w ruchu wokół powstającego węzła tej trasy z budowaną autostradą A1.

- Podstawą rozwiązania kłopotu jest zrealizowanie obowiązków znajdujących się w kontrakcie przez Salini. Narzędzia takie jak płatności otwarcie do podwykonawców możemy realizować i to bardzo szybko, ale Salini musi naszej firmie przedstawić tych wykonawców, jacy pracowali i jakie czynności wykonali - powiedział Krynicki.

Warianty postępowania

- Jeżeli spółka Salini tego nie zrobi, a dzięki razie nie zrobiła, to musimy przejść całą ścieżkę potwierdzenia wykonania prac przez podwykonawców. Brak listy zatwierdzonych podwykonawców i potwierdzenie zrealizowanych przez nich prac powoduje znaczne wydłużenie procesu płatności dla podwykonawców - dodał rzecznik.

Krynicki powiedział, że przedstawiciele GDDKiA dokładnie wyjaśnili zasady wypłaty opłat w sytuacji braku katalogów uregulowania przez generalnego wykonawcę.

- Wskazaliśmy, hdy najszybszym, najprostszym i równocześnie zgodnym z zawartą umową sposobem realizacji zaległych płatności na rzecz podwykonawców byłoby pierwotnego uregulowanie przez firmę Salini. Ta zaś, po przedstawieniu rozliczeń otrzymałaby zapłatę od momentu GDDKiA - powiedział rzecznik.

Dodał też: a mianowicie Równolegle GDDKiA zaproponowała dalszy wariant postępowania - indywidualne spotkania z przedsiębiorcami by od strony formalnej poprawnie przygotować się do rozliczenia zaległych płatności. Do planu tych spotkań, które odbędą się z początku przyszłego tygodnia, wpisało się dwanaście spółek.

Żądania włoskich firm

W sumie wystąpiły do Ogólnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o dopłatę 1, 215 miliarda złotych, z tego Salini chciała, by GDDKiA dopłaciła 449 mln złotych.